Cudne <3 Ja zrobiłam Konradowi pudełeczko, tzn, też pomalowałam, ale, że niezbyt miałam czym, to użyłam do tego kredek farbkowych -_- i wyszedł koszmarny efekt... a Twoja praca cudna ;*
co tu dużo pisać... to jest świetne <3 takie własnoręcznie ozdabianie pierdołów, może być dobrym sposobem na nadanie im charakteru. A tobie to wyszło świetnie. Ojej, te czarne łapki są rozczulające XD